↵  
Dostarczamy informacji o: 753 cmentarzach i 614658 pochówkach.
Regulamin Reklama Kontakt
DLA CZYTELNIKÓW
Wiadomości
Forum
Galeria cmentarzy
Klepsydry
Czytelnia
WYSZUKIWARKI
Grobów
Pochowanych
Cmentarzy
Zakładów pogrzebowych
Wykaz cmentarzy
DOKUMENTY
Klepsydry
Przydatne druki
Prawodawstwo
Czytelnia
DLA ZARZĄDCÓW
Inwentaryzacje cmentarzy
|NEKROsystem| - oprogramowanie
|NEKROorganizer| - oprogramowanie
|NETcmentarz| - oprogramowanie
Klepsydry
Program partnerski
Przetargi
DLA FIRM POGRZEBOWYCH
Program partnerski
Rejestr przedsiębiorstw
Klepsydry


Jak co roku na cmentarzach miały miejsce procesje i nabożeństwa odprawione w intencji zmarłych i ku pokrzepieniu żyjących.
Każdemu towarzyszyła okazjonalne homilia. W tym roku dominował temat świętości.

GNIEZNO

Prymas Polski abp. Wojciech Polak wygłosił homilię podczas Mszy św. sprawowanej w uroczystość Wszystkich Świętych w kościele pw. świętych Piotra i Pawła na cmentarzu św. Piotra w Gnieźnie, w której usłyszeliśmy: Wszyscy święci podtrzymują wciąż tę naszą wiarę. Wszyscy święci świadczą, że nasza wiara i nadzieja w przemianę tego świata ma sens. Wszyscy święci mówią nam, że nie dokonuje się to i nie dokona nigdy w jakiś spektakularny sposób, i nie ukaże się jedynie w wielkich dziełach lub w jakiś nadzwyczajnych sukcesach. Wszyscy święci przypominają o miłości Boga i braci, o miłości wiernej do tego stopnia, by zapomnieć o sobie i całkowicie oddać się innym. Wszyscy święci, w to święto świętości, wołają do nas, byśmy spróbowali żyć tak jak oni żyli. Wszyscy święci ukazują nam, że pomimo trudności można być świętymi.
Ponadto przywołał ubiegłoroczną homilię Papieża Franciszka: Błogosławieni, którzy z wiarą znoszą cierpienia, jakie zadają im inni, i z serca przebaczają; błogosławieni, którzy patrzą w oczy odrzuconym i usuniętym na margines, okazując im bliskość; błogosławieni, którzy rozpoznają Boga w każdym człowieku i walczą o to, aby i inni to odkryli; błogosławieni, którzy chronią i dbają o wspólny dom; błogosławieni, którzy rezygnują ze swojego dobrobytu dla dobra innych; błogosławieni, którzy się modlą i pracują na rzecz pełnej jedności chrześcijan.

PŁOCK

Biskup Płocki Piotr Libera w swojej homilli przywołał wiersz Marii Konopnickiej:
Groby wy nasze, ojczyste groby,
Wy życia pełne mogiły!
Wy nie ołtarzem próżnej żałoby,
Lecz twierdzą siły.
Pisząc te słowa, Konopnicka nie chce, aby nasza obecność na cmentarzach w te dni była obecnością wypełnioną tylko smutkiem, żalem i łzami; żebyśmy zatrzymali się na płonących zniczach i nagrobkach z kwiatami. Owszem, to ważne! Ale nie wystarczy. Również słowo Boże mówi nam dzisiaj o „stojącym przed tronem i przed Barankiem wielkim tłumie, którego nie mógł nikt policzyć, z każdego narodu i wszystkich pokoleń, ludów i języków”. Chciałoby się dodać: o WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH z tylu domów, z każdego zawodu i powołania. Ufamy, że są wśród nich także ci, których groby dzisiaj nawiedzamy i wierzymy, że taki będzie także nasz los. Że choć dzisiaj „jeszcze się nie ujawniło, czym będziemy”, to „gdy się to objawi, będziemy do Niego podobni, bo ujrzymy Go takim, jakim jest”.

Jest tylko jeden warunek – świętość, owa „twierdza siły”, którą – jak podpowiada Konopnicka – także stąd, także z tej obecności na cmentarzu, możemy czerpać. Boimy się czasem tego słowa ŚWIĘTOŚĆ w odniesieniu do swojej osoby. Boimy się, że jest za wielkie wobec naszych upadków, potknięć, słabości, zła. Czy jednak wsłuchując się kolejny raz w Jezusowe Błogosławieństwa nie czujemy, że świętość niekoniecznie polega na rzeczach wielkich? Że chodzi w niej przede wszystkim o miłość, dobroć, cierpliwość, uczciwość, objawioną w rzeczach małych, pośród niedociągnięć i słabości?
.

PRZEMYŚL

W uroczystość Wszystkich Świętych, 1 listopada 2017 r., na Cmentarzu Głównym w Przemyślu jak co roku odbyła się uroczysta Eucharystia. Przewodniczył jej Metropolita Przemyski, abp Adam Szal, a koncelebrowali abp Józef Michalik oraz kilku przemyskich kapłanów. Oprawę liturgiczną przygotowała parafia św. Marii Magdaleny w Przemyślu (franciszkanie).

Proboszcz tej parafii, o. Zbigniew Kubit, wygłosił homilię, w której zachęcał wiernych, by nie lękali się śmierci: Bo tak naprawdę świętość nie jest darem dla wybranych, a dla każdego z nas i zapewne pośród nas tutaj stojących jest szereg osób, które swoim sposobem życia, ze swoją miłością i wiernością do pana Boga tą świętość podejmują i realizują. Cchoć może w naszym codziennym języku lepiej byłoby powiedzieć, że jesteśmy, żyjemy w Bożej doskonałości, wierności względem naszej wiary i naszej relacji do pana Boga. Ta doskonałość jest potrzebna do tego, aby stawać się świętym. Dlatego moi drodzy nie bójmy się śmierci, bo tam po tej innej rzeczywistości, której jeszcze dzisiaj nie znamy, która dla nas jest pewną sferą oczekiwania może i marzeń, ale też czasem rodzi ten czynnik lęku wynikający ze świadomości mojej, że nie zawsze i nie wszystkim jestem wierny Bogu, pamiętajmy że Bóg pragnie naszego dobra. Bóg tak umiłował świat że syna swego jednorodzonego dał aby każdy, kto w niego wierzy nie umarł, ale miał życie wieczne i mimo że umrzemy, bo nasze ciało umrze, to jednak dusza ludzka, która jest nieśmiertelna, będzie żyła i właśnie dzisiaj mamy o niej pamiętać, o nią dbać, aby w relacji do pana Boga stawać się doskonałym błogosławionym. Błogosławieni, to każdy z nas kto zaufał Panu Bogu, kto jest Bogu wiernym. Dziś chciałbym aby w naszym sercu trwała ta radość i pragnienie szczęścia. którą daje Bóg i wielka nadzieja, że Bóg pragnie mojego dobra. Dlatego nie bójmy się śmierci, ale jednocześnie nigdy nie wstydźmy się Chrystusa. Amen.

SZCZECIN

Bieżących dyskusji społecznych nie zabrakło w homilia ks. abp. Andrzeja Dzięgi wygłoszonej podczas Procesji ze Świętymi w Szczecinie: A w czym to jest nieprzyzwoitość, gdy się mówi o świętości życia i pokazuje jak wygląda zabite dziecko? To jest dzisiejszy czas, który wymaga świadków prawdy, odważnych profesorów i odważnych studentów, odważnych lekarzy i prawników, odważnych polityków i działaczy społecznych i odważnych rodziców i nauczycieli i odważnych wszystkich zwyczajnych sąsiadów, przyjaciółki, przyjaciółki. To jest czas na świętych chociażby w tej jednej sprawie. Wiele ostatnio w Polsce mówi się o prawie do świętowania niedzieli. To jest kolejna prośba Pana Boga: abyś dzień święty świecił. W tym jednym przykazaniu jest to podkreślenie. Ten akcent, pamiętaj bo będziesz miał pokusę by to zlekceważyć, będziesz miał pokusę by zapomnieć, będziesz miał pokusę, aby nadrobić w dzień święty wiele rzeczy, których ci się nie chciało w tygodniu, bo sobie ten tydzień źle zorganizowałeś. Będziesz miał pokusy, aby się zajmować wieloma sprawami swoimi, ale nie Bogiem samym. Pamiętaj jeśli chcesz być normalnym człowiekiem, świętym człowiekiem, abyś dzień święty świecił.
I dalej kontynuował: Dzisiejsza społeczna, polityczna i gospodarcza i kulturowa i edukacyjna i także wyznaniowa w Polsce, tym bardziej w innych krajach, woła o świętych ludzi, o tych którzy nie dla popularności nie dla medialnego rozgłosu, ale dla prawdy, dla miłości, dla życia, dla normalności zechcą dać swoje życie, dać swoje serce.


WROCŁAW


Mszy św. w uroczystość Wszystkich Świętych na cmentarzu przy ul. Bujwida we Wrocławiu przewodniczył abp Józef Kupny, metropolita wrocławski. Homilię wygłosił ks. Paweł Cembrowicz, proboszcz parafii katedralnej, który rozpoczął kazanie słowami św. Ambrożego: "O tych, których kochaliśmy za życia, nie zapominamy również po śmierci".
W swojej homilli zwrócił uwagę, że święci to nie tylko ci, których znamy z kalendarza liturgicznego i z przeczytanej biografii. - Czas, w którym jesteśmy, pokazuje nam tych, którzy pośród nas żyli, na których patrzyliśmy i których słuchaliśmy - bł. ks. Jerzy Popiełuszko, św. o. Pio, św. Matka Teresa z Kalkuty, fatimskie dzieci św. Franciszek i św. Hiacynta, św. Jan Paweł II. Dziś jednak obejmujemy nie tylko te wybrane pojedyncze osoby, ale tę rzeszę ludzi, którzy żyli w przyjaźni z Bogiem i człowiekiem, czasami płacąc za to bardzo dużą cenę, których, tak jak i nas, życie nie oszczędzało, a nieraz doznawali wielkiego ucisku. Myślimy także o współczesnych męczennikach za wiarę, których symbolem jest syryjskie miasto - Aleppo. Ponaddto tłumaczył: - - Świętość to miłość objawiona w rzeczach małych - to matka i ojciec z miłością i dobrocią pochyleni nad dzieckiem od poczęcia czasami aż do trumny. Świętość to troska o dobry posiłek, to codzienna posługa w kuchni; to uśmiech życzliwości i dobroci dla sąsiada, to odpowiedzialne obsługiwanie klientów w sklepie, to dobroć w biurze, szkole, urzędzie, na uczelni. Świętość to wierne wykonywanie swoich obowiązków.

© cmentarze24.pl
2017-11-01

TAGI: Wszystkich Świętych, homilie

Nowości na e-mail

© cmentarze24.pl Wszelkie prawa zastrzeżone Mapa serwisu